Początek lipca Chór „Belfersingers” spędził pracowicie na warsztatach chóralnych w Czarnej Górze. Miejsce było znane już od roku – uznaliśmy, że „Pokoje u Lucyny” to najlepsze miejsce, gdzie możemy pracować i odpoczywać. Jak zwykle znakomite jedzenie, świetne warunki mieszkaniowe, cisza i spokój, a także przemili gospodarze, wszystko to sprawiło, że zrealizowaliśmy nasze plany w 100%. Nad przygotowaniem nowego repertuaru pogórzańsko-łemkowskiego i prawidłową emisją głosu czuwały Edyta i Wiola Sędzik.
Trzeba było spalić też trochę kalorii w czasie spacerów na Koziniec i Litwinkę i zrobić pamiątkowe fotki.
Pobyt zakończyliśmy oprawą Mszy Św. w kościele p.w. Przemienienia Pańskiego w Czarnej Górze.



0 komentarzy